Rama brudzi się szybciej niż szyba
Na szybie widać zacieki po deszczu. W ramie zbiera się to, czego nie widać z pokoju: piasek w dolnym kanale odwadniającym, pyłki między uszczelką a skrzydłem, pajęczyna w narożniku zawiasu. Jeśli zostawić tam brud, po pierwszym deszczu spłynie na czystą szybę i cała robota idzie na marne.
Dlatego kolejność jest zawsze ta sama: najpierw rama i uszczelka, potem szyba, na końcu parapet.
Kiedy warto umyć
Dwa razy w roku wystarcza większości mieszkań. Wiosną, żeby zebrać to, co zostawiła zima — sól, piasek, ślady po ptakach. I jesienią, przed sezonem, kiedy okna są zamknięte przez kilka miesięcy i każda plama zostaje na miejscu do marca.
Poza tym są momenty jednorazowe: po remoncie, przed sprzedażą mieszkania, po zimie w domu przy ruchliwej ulicy. Przy oknach wychodzących na Głogowską albo Hetmańską różnica po umyciu jest większa niż gdziekolwiek indziej — i szybciej wraca.
Wysokość: tyle, ile sięga drabina
Od środka wysokość nie ma znaczenia — okno na czwartym piętrze umyję tak samo jak na parterze. Z zewnątrz jest inaczej. Pracuję z ziemi i z własnej, czterostopniowej drabiny. Powyżej tego nie wchodzę: nie wynajmuję podnośnika, nie zjeżdżam na linach i nie staję na parapecie.
W praktyce znaczy to tyle: w domu jednorodzinnym umyję od zewnątrz cały parter i zwykle sięgnę do okien nad nim. W kamienicy na trzecim piętrze umyję okna od środka, a zewnętrznej strony nie obiecuję — i wolę powiedzieć to przy wycenie niż na miejscu.
Co składa się na cenę
Liczba skrzydeł, dostęp od zewnątrz i to, w jakim stanie są ramy. Okno po zimie idzie szybko. Okno po remoncie, z zaprawą w kanale odwadniającym, potrafi zająć trzy razy tyle — i wtedy uczciwiej jest policzyć to jako sprzątanie po remoncie.
Wizyta zaczyna się od czterech godzin, czyli 300 zł. W tym czasie mieści się zwykle mieszkanie z sześcioma, ośmioma oknami razem z ramami i parapetami.
Gdzie dojeżdżam
Cały Poznań oraz Suchy Las, Tarnowo Podgórne i Przeźmierowo. Terminy od poniedziałku do piątku, rano albo po południu.